Zelena.
– Jest idealny – szepnął Gunner. Następnie kucnął tak, że jego twarz znalazła się w kocyku, i wziął głęboki wdech. Spojrzałam pytająco na Nat. Zaśmiała się cicho i skinęła głową.
– Zbiera jego zapach, to taka cecha Alfa – powiedziała mi.
– Och – przeciągnęłam. Kiedy Gunner znów uniósł głowę, otarłam łzy z jego twarzy.
– Chcesz go potrzymać? – zapytałam, a on z entuzjazmem skinął głową. Bar






