Zelena.
Wpatrywałam się w twarz Elaine, próbując zmusić mój mózg do przetrawienia tych słów. Wiadomość. Jaka wiadomość i od kogo? Moje spojrzenie powędrowało na siedzącą obok niej hinduską piękność, Venus, która odwzajemniła mi się całkowicie pustym wyrazem twarzy. Szybko zorientowałam się, że od niej niczego nie wyciągnę. Przeniosłam wzrok na moją matkę. Wyglądała na zmartwioną, a może nawet troc






