Zelena.
– Privet, tebe ne nuzhno boyat'sya (Witaj, nie musisz się bać) – powiedziała łagodnie Roe, klękając na ziemi przed mamroczącym mężczyzną. Kiedy się do niego odezwała, gwałtownie odwrócił w jej stronę głowę, najwyraźniej zaskoczony, że słyszy swój ojczysty język.
– Besomar, eto Besomar – zająknął się, na ułamek sekundy przenosząc na mnie wzrok.
– Eta devushka? (Ta dziewczyna?) – Roe wskazał






