Whiskey.
Noc zapadła szybko; gdy tylko słońce zniknęło z nieba, zmieniło się powietrze. Robiło się zimno, zima zbliżała się wielkimi krokami. Jeśli dopisze mi szczęście, te bestie nie dożyją pierwszego śniegu. Przez te kilka godzin mojego pobytu tutaj, nikt nie nadszedł. Nawet nie wiedziałam, czy wciąż znajdowałam się na terenie stada. Między drzewami dostrzegłam wilki z patrolu, ale znajdowały si






