JARIS
Zdrętwiałem. Przez pełną minutę nie mogłem zebrać myśli.
Nawet nie wiedziałem, co było bardziej druzgocące: świadomość, że Lyric nigdy nie będzie rządzić u mojego boku, czy bolesny fakt, że ktoś taki jak Marta miał zostać moją żoną.
Rozbolała mnie od tego głowa.
– ...Alfo Jarisie!
Nie zdawałem sobie sprawy, że mnie wołali, dopóki Luca nie dotknął mojego ramienia.
Wziąłem głęboki wdech






