LYRIC
W głowie mi się kręciło.
– O co ci, do cholery, chodzi? – warknęłam na nią. – Dlaczego tak ci przeszkadzam? To znaczy, to przecież nie moja wina, że pracujesz tu jako jego asystentka, zamiast być jego partnerką, którą najwyraźniej tak bardzo chciałabyś być.
Spojrzała na mnie z wściekłością i otworzyła usta, by coś powiedzieć, ale uniosłam palec, powstrzymując ją.
– Nie martw się, po pr






