LYRIC
Obudziłam się kilka godzin później w klinice. Ból zelżał, co uświadomiło mi pełną skalę mojej sytuacji.
W pierwszej chwili nie myślałam o Lunie ani o ludziach obwiniających mnie za jej śmierć. Mój umysł był całkowicie pochłonięty krwią, którą widziałam między swoimi udami.
– Hej – usłyszałam znajomy głos Jace'a, po którym poczułam dotyk jego dłoni.
Wtedy dotarło do mnie, że siedzi tuż






