LYRIC
– Lyric Harper – odezwał się Cole z chłodnym uśmiechem, opierając się niedbale o ścianę. – Jakże nam miło cię widzieć.
Chciałam zrobić krok w tył, ale nie mogłam. To sprawiłoby, że rzuciliby się w pogoń; a wiedziałam, że na pewno by mnie złapali.
– Mówiłam ci, że powinniśmy przeszukać ten dom – odezwała się kobieta z drwiącym uśmiechem.
– Ta, wybacz, że w ciebie zwątpiłem, Niyah. Nie sąd






