“Szefie,” odezwał się jeden z mężczyzn. “W czym mogę służyć?”
“Wyślijcie mi zdjęcie Judy,” zażądał Ethan.
“Judy?” zapytał. “Judy Montague?”
Ethan zmarszczył brwi.
“Tak, tej, którą mieliście porwać,” powiedział Ethan, tracąc cierpliwość. “Chcę jej zdjęcie. Ani jeden włos nie może spaść jej z głowy.”
Na drugim końcu zapadła długa cisza, zanim mężczyzna odchrząknął i odpowiedział.
“Nie mamy jej






