Nie mogłem powstrzymać się od wdychania jej zapachu; pachniała tak słodko, wanilią i lawendą, a pożądanie, które ją ogarniało, tylko to wzmacniało, nadając jej aromat jeszcze bardziej pikantny.
Wniosłem ją po schodach, z ulgą stwierdzając, że zbóje nie wrócili. Wyszedłem na zewnątrz i zobaczyłem samochód czekający przed domem, a Beta Taylor opierał się o jego bok. Wyprostował się, gdy mnie zobacz






