Jasny punkt widzenia Judy:
Gala była dokładnie tak piękna, jak sobie wyobrażałam; była też niesamowicie zatłoczona. W momencie, gdy nasza limuzyna podjechała pod główne wejście, gdzie wszyscy ustawili się w kolejce, żeby wejść do środka, paparazzi rzucili się na nas. Błyski świateł niemal mnie oślepiły, a Walter musiał wziąć mnie za rękę i poprowadzić przez drzwi. Prasa nieustannie zadawała pytan






