"Nie ufam im, mamo," powiedziałam jej. "To nie są dobrzy ludzie…"
"No cóż, ja po prostu w to nie wierzę," odparła, kręcąc głową.
Westchnęłam; nie było sensu się z nią kłócić. Wiedziałam, że nie będę w stanie jej przekonać. Po chwili zrezygnowałam z rozmowy i zrobiłam nam z mamą lunch, zanim zaczęłyśmy się ubierać na grilla. Zdecydowałam się na spódnicę i bluzkę. To była spódnica od projektanta, wi






