**Perspektywa Trzecioosobowa**
Spojrzenie, które Ethan miał na twarzy, gdy Judy opuszczała przyjęcie z ojcem, nie umknęło uwadze Irene. W jego oczach malowała się tęsknota; niemal jak u zagubionego dziecka, i serce Irene ścisnęło się z żalu. Przygryzła dolną wargę, nie chcąc płakać na oczach rodziny Ethana. Zrobiła na nich już dobre wrażenie i nie chciała tego zepsuć.
– Kochanie, Irene, nie prze






