– To część tej pracy – wymamrotała. – Ale wyczerpująca. Więc, serio, co jest takiego ważnego? Brzmiałaś przez telefon, jakby się paliło.
Westchnęłam i przeczesałam palcami włosy, pociągając za końcówki.
– Mama sprzedaje dom – wypaliłam.
– Co?! – Nan aż się zakrztusiła. – Dlaczego miałaby to robić? Ona kocha ten dom. Razem z twoim ojcem ciężko pracowali na ten dom na początku. Zawsze opowiadała






