To było coś, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło; nigdy wcześniej nie straciłam kontroli nad moim wilkiem i nie byłam pewna, co to oznacza.
– Judy? – Selene wypowiedziała moje imię, jakby nie robiła tego po raz pierwszy w ciągu ostatnich kilku sekund.
Zamrugałam, zdając sobie sprawę, że całkowicie ją ignoruję.
– Przepraszam. Mogę skorzystać z twojej toalety? – zapytałam, zanim zdążyłam przekonać s






