Punkt widzenia Judy
Przebudzenie było inne. Nie było bolesne, jak się spodziewałam, i nie czułam się zamglona. Czułam się po prostu inaczej. Najpierw poruszyły się moje palce, potem reszta dłoni, zanim pomyślałam o miękkim łóżku, na którym leżałam. Rozpoznałam zapach pomieszczenia i delikatny dotyk bawełnianej pościeli pod moim niemal nagim ciałem.
Byłam w klinice Elizy.
Nie do końca pamiętałam, c






