Punkt widzenia Judy
Gdy Blackwellowie weszli do pokoju, zapadła cisza. Tuż za nimi stał Taylor; wyglądał na zirytowanego i krzyżował ramiona na piersi.
– Próbowałem ich powstrzymać – mruknął, kręcąc głową, a na jego twarzy malowało się niezadowolenie. – Ale upierali się, że muszą natychmiast porozmawiać z Judy.
Nie spuszczałam wzroku z Selene, która wpatrywała się we mnie, a jej oczy zachodziły łz






