Charlotte wyskoczyła z łóżka, wbiegła do salonu, nie zważając na protesty służącej, spojrzała w wysokie lustro sięgające od podłogi do sufitu i niemal oniemiała na swój widok.
„O mój Boże!”
Obecnie jej twarz z powodu ran przypominała dojrzałego pomidora. W ogóle nie mogła sobie przypomnieć swojego pierwotnego wyglądu.
„Dobra! Bez paniki... Bez paniki! Lekarz powiedział, że to się zagoi i wszystko






