Zenios był oszołomiony szczęściem, które spadło na niego tak nagle. Wpatrywał się nieruchomo w oddalającego się Zachary'ego i odzyskał zmysły dopiero, gdy ten był już w drzwiach: „Dziękuję, Drugi Stryju! Carlie i ja będziemy ci wdzięczni na zawsze…
– Drugi Stryju, kocham cię!” Zachary wyszedł z oddziału obojętnie i zdecydowanie, nie oglądając się na Charlotte.
– Carlie, dlaczego płaczesz!? – Przen






