– Zachary!
Uświadamiając sobie, że Zachary nie odbiera telefonu od Lucasa, Charlotte kopniakiem otworzyła drzwi i w panice pobiegła w stronę rzeki.
– Zachary, uspokój się. To tylko gra. Wygrana czy przegrana nie mają znaczenia, nie musisz...
Ryk silnika pojazdu Zachary’ego przerwał jej w pół słowa.
Patrzyła, jak samochód Zachary’ego pędzi w stronę rzeki. Serce Charlotte zamarło.
Plusk!
Usłyszała g






