Charlotte uniosła twarz i zmarszczyła brwi. – Stałeś tak daleko, a jednak wygląda na to, że podsłuchałeś całą moją rozmowę z Tiffany. Twierdzisz, że się nad nią znęcałam. W jaki niby sposób to zrobiłam?
– Nie słyszałem waszej rozmowy, ale potrafię się domyślić. Musiałaś ją oczernić, tak jak zrobiłaś to podczas jej koncertu. Musiałaś pokazać jej coś obrzydliwego, plugawego. Inaczej nie byłaby tak z






