– Nie, dzięki.
Spojrzenie Charlotte wypełniła pogarda, gdy w pełni przypomniała sobie, że Zachary potraktował ją jak prostytutkę.
– Nie zamierzam wykorzystywać naszego małżeństwa jako sposobu na uwiązanie cię. Jeśli lubisz wydawać pieniądze na inne kobiety, droga wolna. Nie mam żadnych obiekcji.
Jej jedynym życzeniem było, aby tamten incydent nigdy się nie powtórzył.
Była aż nazbyt chętna, by Zach






