Zenios najpierw poczuł zimną, twardą fakturę, niepodobną do dłoni Charlotte. Sekundę później zdał sobie sprawę, że osoba stojąca przed nim to Zachary.
– Drugi… Stryju… – Spanikowany strząsnął rękę Zachary’ego, a wstyd i rozczarowanie natychmiast zapłonęły w jego łagodnych niebieskich oczach.
– Jeśli chcesz uścisnąć mi dłoń, po prostu daj znać, Drugi Stryju. Nie musisz robić takich podchodów.
Wyraz






