– Wystarczy.
Charlotte jej przerwała.
– Wiem, że nigdy byś się nie przyznała, gdybym nie miała dowodów, ale to w porządku. I tak wkrótce umrzesz. Twoje przyznanie się do winy nie ma już znaczenia. I tak spotka cię zasłużona kara. Już nigdy nikogo nie skrzywdzisz, ty żmijo.
– Nie możesz mi tego zrobić, Carlie. Mimo całego zła, które ci wyrządziłam, niechcący zeszyłam losy twoje i Zachary’ego! – W t






