– Co!? – krzyknęła Charlotte z trwogą. – Mówisz poważnie?
Zachary odpowiedział bezbarwnie: – Tak, mówię poważnie.
Charlotte pokręciła głową. – Sugeruję, żebyś to przemyślał. W końcu widzę, że te rzeczy wiele dla ciebie znaczą. Chcesz je teraz zniszczyć, bo emocje wzięły górę. Jestem prawie pewna, że będziesz tego żałować, gdy ochłoniesz. Poza tym, spójrz na diament w tym pierścionku. Jest taki duż






