Zenios rzucił walizkę, w której miał ubrania, w stronę Charlotte.
– Znajdziesz tu jakieś ciuchy. Możesz założyć, co tylko ci się spodoba.
Charlotte potrząsnęła głową.
– Nie.
Gdyby to działo się w przeszłości, włożyłaby ubrania Zeniosa bez wahania. Jednak teraz, wiedząc, co Zenios do niej czuje, nigdy więcej nie zgodziłaby się na taką dwuznaczną propozycję...
Postanowiła, że po prostu postoi w salo






