– Nie rób tego, Zachary.
Mordercza intencja w oczach Zachary’ego rozproszyła się w chwili, gdy wybrzmiał ten głos.
W pierwszej chwili Charlotte pomyślała, że ma halucynacje. Spojrzała w stronę źródła głosu, a gdy łagodna twarz wpadła w jej pole widzenia, nie posiadała się z radości. – Tato!
Odsunęła mężczyznę, który stał między nią a jej ojcem, i powitała go z radością, mocno ściskając jego ramion






