– W końcu uzyskasz odpowiedzi na te pytania. Jednak osobą, która ci ich udzieli, nie powinienem być ja, lecz Zachary.
Charlotte stała się jeszcze bardziej niespokojna po usłyszeniu słów ojca.
– Tato, nie rozumiesz. Ten Zachary jest jak wielka bryła lodu. Jego usta są jakby zszyte i nie masz pojęcia, jak trudno zmusić go do mówienia. Nie ma mowy, żeby mi powiedział, nawet jeśli zapytam...
– Nie mów






