Uśmiech rozkwitł na jej napiętej twarzy.
– Zachary! – krzyknęła radośnie, biegnąc w stronę samochodu.
Stylowe Ferrari zatrzymało się przed nią z ostrym piskiem hamulców.
Drzwi się otworzyły. Charlotte zobaczyła wysoką Mirandę wysiadającą z samochodu z wysoko podniesioną głową, więc pospiesznie zapytała: – Gdzie jest twój brat?
Miranda zachichotała. – Charlotte, sugeruję ci zapomnieć o moim bracie,






