– Wiesz co, bracie? Żal mi ciebie. Niedawno cierpiałeś z powodu krzywdy, jaką wyrządziła ci Lorraine, a potem trafiłeś na Charlotte Simmons, jeszcze bardziej nikczemną i plugawą sukę! Jesteś żałosny!
Zachary natychmiast spochmurniał.
Rozchylił wąskie usta i właśnie miał coś powiedzieć, gdy Miranda rzuciła mu na kolana album ze zdjęciami.
– Przestań mówić, że jestem uprzedzona. Sam zobacz!
Zachary






