Oczy Charlotte napotkały jego zimne, niezgłębione spojrzenie, które zdawało się mrozić wszystko na swojej drodze. Jej twarz pobladła jeszcze bardziej ze strachu i prawie przestała oddychać.
– Wyjaśnij to sobie jasno.
Głos Zachary'ego był zimny jak lód, a jednocześnie zabójczy i czarujący. Uderzył w nią z całą mocą.
Straciła zdolność racjonalnego myślenia i była teraz śmiertelnie przerażona.
– C-Co






