– Emocjonalne rany Drugiego Panicza są dziś dość głębokie. Samo picie ciepłej wody w samotności nie wystarczy, by złagodzić objawy. Potrzebuje ciszy i spokoju.
Charlotte zdawała się nagle coś zrozumieć. – Nie sądziłam, że aż tak go to zrani tylko dlatego, że spotkał dziś Garrisona i przypomniał sobie o Lorraine. Czy widział się dziś z Lorraine?
– Lorraine? Cha! – Lucas uśmiechnął się tajemniczo.
–






