– To dla mnie kwestia zasad. To nie jest pytanie wielokrotnego wyboru z różnymi odpowiedziami, więc nie muszę tego rozważać.
Wszyscy patrzyli na nią ze specyficznym wyrazem twarzy, ale Charlotte pozostała niewzruszona.
– Niezależnie od tego, co mi zrobiła, niezależnie od tego, jak była bezduszna, płynie we mnie jej krew. Jest moją matką i jest to fakt, którego nikt nie może zmienić, łącznie ze mną






