– Starałam się ze wszystkich sił pomóc ci wyrównać z nią rachunki, i to dostaję w zamian? Nie wdzięczność, nie szczęście, ale upokorzenie? Wiem, że zawsze mnie nie lubiłaś, dlatego nigdy nie przestajesz robić mi pod górkę. Zawsze chciałaś mnie przepędzić. Dobrze więc. Jeśli tego właśnie chcesz, odejdę teraz.
Po tych słowach popchnęła wózek i wyszła.
Annalita zadrwiła:
– Widzisz, Zach? W tej kobiec






