Charlotte kupiła w aptece tabletkę „dzień po”. Jej przełknięcie przypominało zażycie trucizny. Czuła się z tym głęboko niekomfortowo.
Bzz!
Otrzymała wiadomość na WhatsAppie. Czy to od Zachary’ego?
„Przepraszam panią. Stoi mi pani na drodze. Czy mogłaby się pani przesunąć?”
Usłyszała za sobą męski głos. Czy to był Zachary?
Wyczuła wysoką postać przechodzącą obok niej. Czy to mógł być...
„Zachary! D






