„Zachary! To naprawdę on!”
Ubrany był w nieskazitelny, czarny garnitur, który wyglądał na zupełnie nowy. Nie miał ani jednego włosa nie na swoim miejscu, jak nieskazitelny, perfekcyjnie oszlifowany diament.
Jego doskonała, posągowa twarz jak zwykle nie wyrażała żadnych emocji. Jednak Charlotte była zachwycona jego widokiem. Wszystkie jej zmartwienia zdawały się rozpadać w jednej chwili.
„Mm. To ja






