Lorraine…
Gdy w jej umyśle wypłynęła twarz Lorraine, natychmiast wróciła do rzeczywistości, jakby wpadła do basenu z lodowatą wodą.
– Luke! – Zawołała, a kącik jej ust wykrzywił się w drwiącym uśmiechu. Radość, która dopiero co zagościła w jej oczach, zamarzła, zanim zdążyła ją w pełni poczuć.
– Wiem, że stoisz po stronie Zachary’ego, ale proszę, nigdy więcej nie opowiadaj przy mnie takich kłamstw






