Lorraine znała Zacharego od dziewięciu lat, a zakochani byli w sobie od pięciu, jednak rzadko widziała, by się uśmiechał.
A jednak uśmiechał się za każdym razem, gdy widział Charlotte.
Czasami celowo to ukrywał i powierzchownie mógł nie okazywać żadnych emocji, ale nie było sposobu, by mógł ukryć ciepłą radość w swoich oczach!
Charlotte weszła do łazienki i zmyła łzy z policzków czystą wodą, tylko






