– W porządku, w takim razie zaczynamy teraz. Mindy, daj pani Connor jej kostium.
Powiedziawszy to, Dickson usunął się na bok.
Zanim Charlotte zdążyła zorientować się w sytuacji, kobieta w niebieskim garniturze, która stała po prawej stronie Dicksona, rzuciła pod nogi Charlotte stertę ubrań i powiedziała lodowatym tonem: – Czas pana Barkleya jest cenny. To nie jest twój dom, gdzie miałabyś grupę lu






