Ciemne jak atrament oczy mężczyzny błysnęły osobliwym światłem.
– Khm! Khm! Pani, proszę przyjrzeć się bliżej, trzymasz Drugiego Panicza, nie Jebediaha! – wyjaśnił Lucas.
Charlotte pospiesznie puściła Zachary'ego. Przypomniała sobie jednak o Brysonie i zignorowała strach. Jej serce ponownie wypełnił smutek. – Zachary, Luke, gdzie jest Bryson? Czy wiecie, czy wszystko z nim w porządku?
Zachary otwo






