"Czy nie byłaś ciężko ranna? Jak to zrobiłaś?"
"Cóż, to chyba oczywiste. Jedno słowo — pieniądze..."
W tym momencie Lorraine nagle poczuła się tak, jakby w gardle uwięzła jej ość, ponieważ usłyszała, jak Poopoo na rękach Charlotte nazywa ją "mamą".
Czy istniała jakaś parapsychiczna więź pomiędzy matkami a ich dziećmi?
Próbowała nakłonić Poopoo, by wypowiedział to słowo, w kółko, każdego dnia, al






