– Dobre sobie! Jestem na tyle stara, że w swoim życiu byłam już na wielu ślubach. Naprawdę myślisz, że wprosiłabym się na wasze wesele bez zaproszenia? Twoja rozwiązła narzeczona osobiście wręczyła mi to zaproszenie.
Annalita rzuciła ślubnym zaproszeniem prosto w twarz Jeffersona.
Jefferson wpatrywał się w zaproszenie. Na początku chciał wybuchnąć gniewem na Annalitę, ale musiał stłumić wściekłość






