Zirytowana Kourtney wpatrywała się w menedżera hotelu.
– Co, do cholery, jest nie tak z waszym hotelem? Wydałam mnóstwo pieniędzy, żeby zorganizować tu swoje wesele, a wy nie potraficie nawet utrzymać zasilania. To absolutna podstawa, a wy...
Nie mogła mówić dalej, ponieważ pięćsetcalowy ekran LCD za jej plecami właśnie rozbłysł.
Cała sala była mroczna jak otchłań, a oślepiająco jasny ekran był j






