Gdy Walter odszedł, Annalita, Charlotte, Zachary i Miranda również opuścili salę.
Kiedy szli w stronę parkingu, z boku dobiegł ich ryk przypominający uderzenie pioruna.
– Wiedziałem! Wiedziałem, że musieliście coś knuć, skoro się dzisiaj zjawiliście! Jak śmieliście pokazać taki obrzydliwy film na oczach moich przyjaciół i rodziny!
– Proszę, proszę, proszę, czy to nie nasz dzisiejszy pan młody, pan






