Prawie trzy godziny później Garrison i Sotiria wyszli z sali pod ramię.
Klik!
Garrison osobiście otworzył drzwi samochodu dla Sotirii. – Przodem, droga żono.
– Dziękuję!
Sotiria posłała mu promienny uśmiech, pochyliła się i wsiadła do samochodu.
Garrison poszedł w jej ślady i usiadł obok niej.
Szofer i zarazem asystent Garrisona, Jordan Rennard, uruchomił silnik i miał właśnie ruszyć na północny z






