Wyraźnie zamarła. – Co to ma znaczyć, panie Connor?
– To pokaz mojej miłości...
Majestatyczny i doskonały Zachary odrobinę opuścił swój lodowaty wzrok. Delikatnie uniósł kąciki ust. Był tak przystojny, że aż oszałamiał i kusił.
– Mówiłem już, podobasz mi się. Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia. Ten bukiet róż symbolizuje moją miłość do ciebie. Weź go, a od teraz będziesz moją kochanką.






