Elizabeth skinęła głową w zamyśleniu. – Boisz się, że po nas przyjdzie, gdy tylko odzyska pamięć.
– Dokładnie tak!
Virginia ujęła dłoń Elizabeth.
– Tamtego roku uknułyśmy spisek, by pozbyć się tej przeszkody, Carissy, abym mogła poślubić twojego wuja Harveya i byśmy mogły żyć w luksusie. Jednakże, od śmierci Carissy, ta mała dziwka Sotiria podejrzewała nas o udział w śmierci jej matki. Obserwowała






