Na parkingu szpitalnym...
Lorraine stała nieruchomo przed samochodem, trzymając w prawej dłoni wyniki badań DNA, które drżały wraz z jej ręką.
– Lory, wpatrujesz się w ten raport od niemal pięciu minut. Przestań już i wsiadaj do auta.
Jebediah, który czekał w samochodzie od dłuższego czasu, w końcu stracił cierpliwość i ponaglił ją.
Dopiero wtedy Lorraine odzyskała przytomność umysłu. Zebrała siły






