— Czy mogę się z nią pobawić, proszę pani?
Sotiria natychmiast skinęła głową. — Tak, tylko pamiętajcie, żeby być grzecznymi i nie biegać zbyt daleko.
— Dziękuję pani!
Chłopiec radośnie wziął Naomi za rączkę.
— Chodźmy. Twoja mamusia pozwoliła. Chodźmy się pobawić...
Sotiria poczuła zarówno ulgę, jak i zaskoczenie, widząc Naomi i chłopczyka bawiących się razem wśród drzew brzoskwiniowych, trzymając






