Sotiria była tak wzruszona, że zalała się łzami.
„Garrison! To wspaniały, niezrównany człowiek i nieporównywalnie cudowny mąż. Wyjście za niego jest jak błogosławieństwo od Boga. Nawet jeśli nigdy nie zdołam poczuć do niego tak gwałtownych emocji, jakie żywię do Zachary'ego, jestem wdzięczna za to, co mam. Nigdy więcej nie będę miała nic wspólnego z Zacharym!”
Zielone wierzby kołysały się na łagod






